sobota, 13 września 2014

Ogólnie

     
      Będąc ostatnio w szpitalu na Solcu na Oddziale Ratunkowym zobaczyłam na ścianie cytat
"Szpital jest miejscem cierpienia, ale również miejscem nadziei" Jan Paweł II.
    Rozmawiając z chorymi, którzy mają skierowanie do szpitala, często słyszę taką odpowiedź "nie lubię szpitali", "nie chcę iść do szpitala", decyzję "nie pójdę do szpitala". Mam do tego prawo, aby nie poddać się zabiegowi medycznemu.
     Podczas czytania tego cytatu przypomniałam sobie te wypowiedzi chorych ludzi i wzruszyłam się i zrozumiałam jaką głębię ma to stwierdzenie papieża. Zrozumiałam, że wiele osób zapomina a może nie zdaje sobie sprawy, że czasem cierpienie może mieć aspekt pozytywny. Sama o tym zapominam. Muszę sobie to przypominać.  Cierpisz w szpitalu, bo widzisz choroby innych ludzi,  sam uświadamiasz sobie, że jesteś chory. Jesteś słaby, a musisz stanąć do walki, w której możesz cierpieć a nawet przegrać. Słaby staje do walki to głupie, ale należy pamiętać, że mamy sojuszników lekarzy. Oczywistym jest, że musimy sprawdzić naszego sojusznika i wybrać go mądrze. Czy warto walczyć ? Jednak tylko walka daje nam szansę (nadzieję) na wygranie. Bez walki poddajemy się. Walka o zdrowie daje wolność od choroby. Zatem czy nie warto podjąć trudu cierpienia aby wyzdrowieć ? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz